SKKT PTTK "Trawers"

Rajd Trzy Schroniska 2015

Jak co roku my, młodzi i głodni przygód Trawersi wyruszyliśmy na rajd 3 schronisk. Naszym tegorocznym celem  stał się Beskid Sądecki. Rajd trwał 3 fantastyczne dni, od 12 do 14 października. Wzięło w nim udział 11 uczniów oraz opiekunowie: prof. K. Horbacewicz, P. Kapustka, oraz nasza bohaterka dnia drugiego, znajoma pani przewodnik.
Wyruszyliśmy w poniedziałek z samego rana, pełni entuzjazmu i zapału. Już podczas jazdy pociągiem z Tarnowa do Muszyn zaczął nam się ukazywać zimowy obraz Beskidu Sądeckiego. Wysiedliśmy na stacji w Muszynie, skąd udaliśmy się w stronę szkoły podstawowej. Tam czekały na nas przygotowane już klasy. Szybko ogrzaliśmy się, popijając gorącą herbatę i rozmawiając przy tym z miłymi paniami z kuchni. Następnie wyruszyliśmy zwiedzać Muszynę. W drodze powrotnej nie obeszło się bez bitwy na śnieżki. Wieczór spędziliśmy integrując się podczas grania i śpiewania.

Drugiego dnia ze względu na śnieg musieliśmy trochę zmienić trasę. Do Powróźnika  podjechaliśmy pociągiem z Muszyny i zamierzaliśmy dojść do Tylicza. Na tej trasie nie obyło się bez małych problemów. Kiedy pokonywaliśmy jedną z większych górek, będąc prawie na jej szczycie stwierdziliśmy, że to jednak nie ta droga. Przynajmniej zrobiliśmy zdjęcia, bo widoki były niepowtarzalne i zapierały dech w piersiach. Tym sposobem musieliśmy cofnąć się na dół, co okazało się trudniejsze niż wyjście. Na szczęście była z nami pani przewodnik, która przejęła dowodzenie i nie dała już prowadzić naszemu profesorowi.  Po drodze zwiedziliśmy zabytkową cerkiew i już bez błądzenia dotarliśmy do Tylicza. Wieczorem udaliśmy się na obiad do pobliskiego baru, gdzie następnie spędziliśmy wieczór przy emocjonującej grze w bilard i w rzutki.

Trzeciego dnia wreszcie ukazało się nam słońce. W radosnych nastrojach zwiedziliśmy za namową mieszkańców „golgotę”. Następnie ruszyliśmy w kierunku Krynicy Zdrój. Po drodze śpiewaliśmy i śmialiśmy się. W tej radosnej atmosferze dotarliśmy do domu zdrojowego. Nie do końca świadomi kupiliśmy kilka z lokalnych „pysznych” wód (Serdecznie polecamy wodę „Zuber”).
Niestety nasz rajd powoli zaczął dobiegać końca. Po dość długiej podróży pociągiem do Tarnowa, spędzonej na brydżu i śpiewaniu, rajd dobiegł końca, a my już wyczekujemy następnego.

Autor relacji: Dominika Książek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>